Czy od wygranej w lotto trzeba płacić podatek?

urzednik

Wszyscy marzymy o tym samym. Każdy chciałby, żeby jemu lub jej poszczęściło się w końcu w „Totka”. Statystyki pokazują, że niemal 50% dorosłych Polaków od czasu do czasu kupuje zakłady w kolekturach. Niektórzy od wielkiego święta, a inni całkiem regularnie.

Najczęstszym pytaniem, które sobie zadajemy myśląc o milionowych nagrodach jest zazwyczaj: „Co zrobiłbyś z wygraną w lotto?”. Lubimy snuć marzenia dotyczące naszego nowego życia jako milioner. Natomiast mało kto – zawierając zakłady – zdaje sobie sprawę z tego, że od wygranej trzeba odliczyć kwotę podatku. Co to oznacza w praktyce, przeczytacie poniżej.

Najwięksi szczęśliwcy w Polsce

Dopiero półmetek za nami, a już okrzyknięto rok 2016 rokiem rekordów pod względem wygranych i kumulacji w lotto. Dokładnie 7 maja w puli na wygrane I stopnia znalazło się okrągłe 60 milionów złotych! Jeszcze nigdy wcześniej żadna inna gra liczbowa nie oferowała takiej nagrody głównej. Wówczas padły aż 3 „szóstki”, przez co 60 milionów złotych uległo podziałowi na 3 równe części.

To jednak nie był koniec dobrej passy, jaka miała miejsce w lotto tej wiosny. Jeszcze w tym samym miesiącu, a dokładnie 31 maja, jakiś szczęśliwiec z miejscowości Żabno wygrał dokładnie 30 588 372,20 zł i tym samym zajął 4 miejsce w rankingu najwyższych nagród wszech czasów w Polsce.

Obie te historie miały miejsce całkiem niedawno. Rozpisywały się o tym media, głośno było w Internecie. Mało kto jednak wspomniał, że każdy z tych zwycięzców musiał zapłacić podatek od wygranej. O ile mniejsze były ich nagrody w rzeczywistości?

urzednik

Czy zawsze zapłacimy podatek od nagrody lotto?

Odpowiedź brzmi: Nie, nie zawsze. Pewnie nieraz zdarzyło się Wam trafić „trójkę” w Totka i przecież podatku nie płaciliście, prawda? Wypłacono Wam z pewnością 24 złote. Zatem gdzie jest ta granica?

Otóż, nagrody w grach liczbowych są faktycznie obłożone zryczałtowanym podatkiem dochodowym. Dotyczy to jednak nagród o wartości przewyższającej 2 280 zł. Oznacza to, że za poprawne wytypowanie wspomnianej „trójki” podatku nie zapłacimy. Podobnie rzecz ma się w przypadku czterech trafnie zakreślonych liczb. Natomiast w momencie, gdy trafiliśmy „piątkę” albo „szóstkę” – trzeba się liczyć z tym, że podatek już zapłacimy.

Kwotę podatku określa się procentowo (10% wartości nagrody) i jest ona potrącana jeszcze zanim zwycięzca odbierze swoją nagrodę. Innymi słowy wygrana będzie już pomniejszona o wspomniane 10%. Zatem gdyby w maju udało się jednej tylko osobie „ustrzelić” nagrodę o wartości 60 milionów złotych, wówczas na jej koncie znalazłyby się 54 miliony złotych (aż 6 milionów wyniósłby podatek). Jest to jednak sytuacja ekstremalna. Zazwyczaj kwota podatku jest dużo niższa.

Mamy nadzieję, że powyższe informacje rozwieją wątpliwości przyszłych Lotto milionerów i nie tylko.

Komentarze

Powiązane artykuły